Witajcie:)
W kieliszku kosmetycznym wyciskam
około 1 cm pasty i mieszam ją z kilkoma (5-6) kroplami wody utlenionej do
uzyskania konsystencji błotka. Następnie zanurzam szczoteczkę do tuszu,
starając się aby wszystkie włoski pokryła henna. Nakładam na rzęsy górne oraz
dolne tak jakbym nakładała najzwyklejszy tusz do rzęs, przy czym im bardziej
posklejam włoski rzęs tym lepiej (odwrotnie jak w przypadku tuszu). Na koniec
patyczkiem, którym mieszałam pastę z wodą utlenioną nakładam delikatnie hennę
tuż u nasady górnych rzęs. Pozostawiam całość na około 5 – 15 min (im dłużej
tym bardziej intensywny kolor), po czym wacikiem kosmetycznym moczonym w letniej
wodzie zmywam hennę z włosków. W instrukcji napisane jest aby zmywać hennę
wodą z mydłem, ja jednak tego nie robię.
Odkąd pamiętam moje rzęsy i brwi
są w kolorze bardzo jasny i jest to uciążliwe szczególnie w ciepłe dni, kiedy
nie mam ochoty na makijaż. Niestety białe rzęsy nie wchodzą w grę i regularnie
odwiedzałam kosmetyczkę w celu ich przyciemnienia. Około 2 lat temu
postanowiłam sama wypróbować kosmetyki do henny rzęs, które znalazłam na
sklepowych półkach, jednak każdy zakupiony produkt nie dawał mi tak
intensywnego i trwałego efektu jak henna wykonana w salonie kosmetycznym.
Pewnego dnia buszowałam na
allegro w dziale kosmetycznym i natknęłam na się na hennę RefectoCil, którą zakupiłam i rozpoczęłam testowanie. Henna okazała
się strzałem w dziesiątek i odkąd mieszka u mnie w pudełeczku z innymi
kosmetykami nie odwiedzam już kosmetyczki w celu przyciemniania rzęs.
Henna RefectoCil jest profesjonalnym produktem fryzjerskim, kosztuje
około 18 złotych (ja kupiłam na
allegro zestaw z wodą utlenioną, kieliszkiem kosmetycznym i małym gratisem
próbkowym henny) i dostępna jest w kilku barwach, nawet w kolorze czerwonym. Ja
wybrałam nr 3 naturalny brąz, który jest idealny do jasnych włosów.
nr. 0 - blond - pasta rozjaśniająca,
nr. 1 - głęboka czerń - farbuje każde
włosy na głęboką czerń,
nr. 1,1 - grafitowy - do dyskretnego
pokrycia włosów siwiejących i siwych,
nr. 2 - granatowo-czarny,
nr. 2,1 - ciemnoniebieski - skuteczny
tylko dla włosów jasny blond/blond,
nr. 3 - naturalny brąz - bardzo ciemny i
dobrze kryjący brąz,
nr. 3,1 - jasny brąz - idealny dla włosów
jasny blond/blond,
nr. 4 - kasztanowy - intensywny efekt dla
włosów jasny blond i jasny brąz,
nr. 4,1 - rudy/czerwony
nr. 5 - fioletowy - ciemny odcień fioletu. Skuteczny tylko dla włosów jasny blond/blond
W
opakowaniu znajduje się instrukcja, metalowa tubka henny oraz patyczek przeznaczony do mieszania i
nakładania produktu na rzęsy i/lub brwi. Henna RefectoCil jest w formie żelowej
pasty, którą trzeba wymieszać z kilkoma kroplami wody utlenionej. Dołączony
patyczek może nam posłużyć nie tylko do wymieszania wody z pastą ale również do
aplikacji henny na rzęsy i/lub brwi. Ja jednak znalazłam prostszy sposób w jej
nakładaniu, a mianowicie robię to szczoteczką po tuszu do rzęs. Podczas takiej
aplikacji nie bawię się w smarowanie wazeliną czy innym tłustym kremem oraz w
przyklejanie płatków na dolną powiekę. Ponadto po aplikacji nie muszę leżeć
przez około 15 min z zamkniętymi oczami.
Sama aplikacja jest prosta i
przyjemna o ile odrobina błotkowej pasty nie dostanie się nam do oczu. Produkt nie barwi skóry, co również
ułatwia aplikację, szczególnie gdy nanosimy hennę na brwi. Sam efekt zależy od tempa wzrostu włosków
rzęs czy brwi, u mnie utrzymuje się około 5 tygodniu, co mnie w zupełności
zadowala. Natomiast tubka 15 ml pasty zgodnie z datą ważności starczy na rok
czasu.
Zmywanie jest szybsze i
przyjemniejsze niż w przypadku zastosowania innej henny. W tradycyjnej hennie w
formie proszku mogą znajdować się drobinki/okruszki nierozpuszczone w wodzie
utlenionej i po zmyciu mamy wrażenie piasku w oczach. Takiego efektu nie
odczujemy podczas zmywania henny RefectoCil,
ze względu na fakt, iż jest ona w formie żelowej przez co lepiej miesza się
z wodą utlenioną. Henna RefectoCil zmywa
się naprawdę 4 - 5 pociągnięciami zmoczonego w letniej wodzie wacika bez efektu
piasku w oczach i podrażnień.
Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć bardzo naturalny efekt po 5 minutowym trzymaniu henny na rzęsach.
Mój sposób użycia:
W kieliszku kosmetycznym wyciskam
około 1 cm pasty i mieszam ją z kilkoma (5-6) kroplami wody utlenionej do
uzyskania konsystencji błotka. Następnie zanurzam szczoteczkę do tuszu,
starając się aby wszystkie włoski pokryła henna. Nakładam na rzęsy górne oraz
dolne tak jakbym nakładała najzwyklejszy tusz do rzęs, przy czym im bardziej
posklejam włoski rzęs tym lepiej (odwrotnie jak w przypadku tuszu). Na koniec
patyczkiem, którym mieszałam pastę z wodą utlenioną nakładam delikatnie hennę
tuż u nasady górnych rzęs. Pozostawiam całość na około 5 – 15 min (im dłużej
tym bardziej intensywny kolor), po czym wacikiem kosmetycznym moczonym w letniej
wodzie zmywam hennę z włosków. W instrukcji napisane jest aby zmywać hennę
wodą z mydłem, ja jednak tego nie robię.
PODSUMOWANIE
|
||
ZALETY:
- spora gama kolorystyczna,
- wydajna,
- łatwa aplikacja,
- możliwość stopniowania
intensywności koloru,
- nie barwi skóry,
- nie powoduje wypadania rzęs,
- nie podrażnia,
- idealny produkt zarówno dla
doświadczonych osób jak i rozpoczynających swoją przygodę z henna, ponieważ
ciężko zrobić sobie nią krzywdę.
|
WADY:
- dostępność,
- brak w zestawie wody utlenionej
- piecze gdy dostanie się do oka.
|
OCENA:
OPAKOWANIE: 5/6 KONSYSTENCJA: 6/6 INTENSYWNOŚĆ: 6/6 TRWAŁOŚĆ: 6/6 WYDAJNOŚĆ: 6/6 CENA: 6/6 OGÓLNA OCENA: 5,8/6 |
Przed tym produktem stosowałam kilka innych przyciemniaczy rzęs, ostatnim była henny z firmy Delia, którą nawet nie ma
co porównywać z RefectoCil. Henna Deli kosztuje mniej bo około 8 złotych (15
ml) ale nie daje tak intensywnego efekty. Ponadto jej trwałość na rzęsach to
zaledwie 2 tygodnie.
Henna RefectoCil jest moim zdecydowanym faworytem jeśli chodzi o
przyciemnianie rzęs, który z czystym sumieniem mogę wam polecić. Jedyne co bym
zmieniła to dodanie do opakowania wody utlenionej w płynie. Kosztuje owszem
nieco drożej niż inne henny ale ten produkt jest wart tych pieniędzy. Moje
poszukiwania dobrej henny po dwóch latach uważam za zakończone i po zużyciu mojego
pierwszego opakowania zdecydowanie kupię kolejne nie oglądając się na
inne. Brzmi jak wyznanie hahahaha…..
Miało być krótko…… wyszło jak
zawsze…….mam nadzieję, że was nie zanudziłam i pomogłam chociaż jednej osobie.
Pozdrawiam
Buziole :* :* :*
Joanna




