Google+ Facebook Pinterest
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

26 lis 2013

Posted by Unknown Posted on 19:57 | 30 comments

PAT&RUB scrub rewitalizujący

Witajcie:)

Produkty firmy Pat&Rub jakie miałam możliwość używać zachwycały mnie głównie swoim zapachem oraz dobroczynnym działaniem na skórę. Niestety trafił się jeden produkt, który niemiło mnie zaskoczył. Mowa tu o rewitalizującym cukrowym peelingu do ciała. 


W plastikowym, zakręcanym opakowaniu znajduje się peeling, który przecudnie pachnie olejkami. Najbardziej wyczuwalne są cytryna oraz grejpfrut. Produkt ma zbitą konsystencję z dodatkiem chropowatego cukru. 



Scrub nabieram palcami i nanoszę na skórę masując ją okrężnymi ruchami. Po masażu zmywam wodą i tutaj zaczynają się schody. Woda zmywa wszystko oprócz białej, bardzo tłustej powłoki. Wygląda to tak jakbym nasmarowała się tłustym kremem Nivea i próbowała to zmyć. Ciężko to wszystko schodzi ze skóry i przez to rzadko przeżywamy razem prysznicową przygodę. Oczywiście po kąpieli skóra jest dobrze natłuszczona i nawilżona, a przy tym przepięknie pachnie olejkami. 



Skład: Sucrose, Caprylic/Capric Triglyceride, Olive (Olea Europaea) Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Decyl Cocoate, Butyrospermum Parkii Fruit ( Shea Butter), Cera Alba, Glyceryl Stearate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Butter, Caprylyl Glycol, Phenethyl Alcohol, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit, Tocopherol (mixed) , Beta-Sitosterol, Squalene, Citrus Medica Limonum Oil, Citral, Geraniol, Citronellol, Linalool, Limonene.


Za 450 ml produktu trzeba zapłacić 79 złotych i jak dla mnie jest za dużo mimo jego naprawdę dobrej wydajności.


Wcześniej używałam peelingu stymulującego, który zmywał się szybko i nie pozostawiał na skórze żadnego tłustego filmu.

PODSUMOWANIE
ZALETY:
- piękny zapach,
- natłuszczenie,
- nawilżenie,
- prosta aplikacja do czasu zmywania produktu ze skóry,
- naturalne składniki, gdzie przeważają olejki,
- wydajność.
WADY:
- cena,
- uciążliwe zmywanie produktu ze skóry.
OCENA:
OPAKOWANIE: 4/6
KONSYSTENCJA: 5/6
ZAPACH: 6/6
TRWAŁOŚĆ: 5/6
WYDAJNOŚĆ: 5/6
DZIAŁANIE: 6/6
ZMYWALNOŚĆ: 2/6
CENA: 3/6

OGÓLNA OCENA: 4,5/6
Myślę, że gdyby nie to uciążliwe zmywanie to byłabym zachwycona tym produktem.


Ciekawa jestem czy miałyście ten peeling i czy macie podobne zdanie.

Buziole :*:*:*
Joanna

16 lis 2012

Posted by Unknown Posted on 14:35 | 21 comments

Moje małe Avon-owe perełki

Za marką Avon nie przepadam chociaż maja pewne produkty, które bardzo przypadły mi do gustu. Są to moje Male perełki Avon-owe, po które chętnie sięgam i jak tylko się kończą zamawiam następne.


Pierwszą perełkę już znacie, bo pisałam o niej w jednym z postów, a mianowicie jest lakier z serii „Speed Dry +” w bardzo naturalnym kolorze. Lakier nie pozostawia smug i wysycha dość szybko w porównaniu z innymi lakierami i wytrzymuje na paznokciach około 5 - 6 dni.


Drugą perełką jest Gruboziarnisty peeling do ciała Lagoon. Peeling absolutnie nie jest gruboziarnisty, ale przepięknie pachnie. Posiada malutkie drobinki wielkości zwykłej soli kuchennej ale są one dość ostre i dobrze sobie radzią z wygładzaniem.  Ja stosuję go bardziej jako żel niż jako peeling ze względu na jego przepiękny zapach. Stosowałam również żelu Lagoon, jednak ostatnio dostałam na niego uczulenia i zauważyłam, że jego konsystencja stała się bardziej wodnista.


Trzecią perełką jest Żel do golenia z kompleksem nawilżającym „Idealna gładkośc”. Fantastyczny kosmetyk, dzięki któremu golenie jest szybkie i dokładane ale również skóra zostaje nawilżona. Ponadto zauważyłam, że włoski po goleniu odrastają wolniej.


Czwarta perełka to zdecydowanie mój faworyt, którego zużyłam wiele opakowań i po którego dalej bym sięgała gdyby nie został wycofany przez Avon. Mowa o Luksusowym balsamie nawilżającym do ciała Today. Balsam jest w postaci mleczka, świetnie się wchłania, przepięknie pachnie i pozostaje długo na ciele. Jest to jedyny balsam perfumowany, który potrafi utrzymać się na skórze przez cały dzień.


Piąta perełka to Spray przyśpieszający wysychanie paznokci. Nie wierzyłam póki nie spróbowałam. Po pomalowaniu ostatniej warstwy lakierem spryskuje 3 razy Sprayem paznokcie i odczekuję około 2 - 3 minuty i gotowe. Spray nie tylko przyśpiesza wysychanie lakieru ale również dzięki niemu na lakierze nie worzą się pęcherzyki i nic się do nich nie przykleja.


Ostatnią perełką jest dobrze większości z was znana  Żelowa kredka do oczu super Shock. Ja posiadam 2 kolory: czarną oraz niebieską. Zdecydowanie perełką jest kredka z wkładem czarnym. Jest miękka, bardzo dobrze rozprowadza się po skórze i można nanosić ją również pędzelkiem jeśli chcemy zrobić bardzo naturalną, cieniusieńką kreskę.


Jakie wy odkryliście perełki wśród produktów Avon?

20 paź 2012

Stosowałam różne metody peelingujące skórę ust, jednak ta jest najprostsza i najbardziej efektywna no i najsmaczniejsza. Mowa o naturalnym peelingu do ust na bazie miodu.


A oto i przepis jeśli któraś z was chciałaby zrobić go w domu:
- łyżeczka miodu naturalnego (u mnie gryczany)
- jedna mała saszetka cukru trzcinowego (dostaniecie w każdej kawiarni).
Wykonanie: W małej miseczce wymieszać miód i cukier. I tak oto produkt jest gotowy do użycia. Całość przełożyć do pojemniczka i trzymać najlepiej w lodówce. Taka ilość peelingu wystarcza na około 4 tygodnie.




Sposób użycia: Odrobinę peelingu nałożyć na usta i masować kolistymi ruchami. Pozostawiamy na ustach do wchłonięcia tak długo jak wytrzymamy, a nie jest to proste dla tych co lubią miód. Po zjedzeniu peelingu nakładamy nasz ulubiony balsam na usta ale nie jest to konieczne. Ja używam ją raz w tygodniu na wieczór po czym nakładam balsam Tisane.


Skóra ust po zastosowaniu takiego peelingu zostaje nawilżona, wygładzona, miękka, a stosowany regularnie pozbawia nasze usta niechcianych suchych skórek.
Skład peelingu możemy dobrowolnie modyfikować według własnych potrzeb i pomysłów. Możemy dodać inne składniki takie jak: cytryna, zmielone migdały, płatki owsiane, jogurt itp. Jednak moim zdaniem ta najprostsza wersja dwuskładnikowa jest najlepsza.
Czy używałyście takiego peelingu na usta? Co o nim sądzicie?