Google+ Facebook Pinterest
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach. Pokaż wszystkie posty

15 paź 2013

Witam:)
Każdy krem to przeżycie niemal odrębnej przygody, jedne są piękne ze względu na zapach, inne za względu na dobroczynne właściwości jakie ofiarowują naszej skórze. Od lat mam swojego kremowego bezzapachowego faworyta, dlatego poszukuję kremu o właściwościach zbliżonych właśnie do niego, który jednak będzie umilał mi tę pielęgnację sowim przyjemnym zapachem. Na mojej drodze „stanął” krem firmy Nuxe do cery suchej oraz bardzo suchej, czyli idealnie do mojej. 


Opakowanie
 Szklany, nieprzezroczysty i dosyć ciężki słoiczek z plastikową zakrętką. Osobiście gustuję w szklanych pojemnikach ale zdecydowanie wolę aby produkt dozowała mi pompeczka. Takie rozwiązanie jest łatwiejsze w użyciu i bardziej higieniczne. 



Aplikacja i właściwości

Krem ma lekką aczkolwiek treściwą konsystencję, która idealnie się sprawdzi w okresie jesiennym. Po nałożeniu na skórę produkt szybko się wchłania pozostawiając na skórze delikatny film. Moim zdaniem krem ten powinno się nakładać tylko i wyłącznie na noc, ze względu na film jaki pozostawia oraz fakt, iż nałożony podkład może się na nim nie utrzymać. Mimo delikatnego filmu skóra się nie świeci, wręcz przeciwnie wygląda na nawilżoną i promienną. 




Zaraz po każdej aplikacji czuję złagodzenie i nawilżenie skóry. Produkt ani razu mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Co dziwne delikatnie zmniejszył widoczność naczynek. Moim zdaniem to bardzo dobry produkt jeśli będziemy nakładać go na noc a na dzień znajdziemy inny, o luźniejszej treści. 





Zapach
Zapach ahhhh zapach, to po prostu przeniesienie na łąkę pełną cudownie pachnących słodkich kwiatów. Nie znam piękniej pachnącego kremu do twarzy.


Skład
Skłąd wygląda całkiem przyzwoicie, sporo dobrych składników, niestey konserwanty równiez występują ale na szczęście na samym końcu składu:


aqua, clycerin, butylene glycol, cetearyl alcohol, diethylhexylsuccinate, diethylhexyl carbonate, hydroxyethylurea, ocyldodecanol, propylene glycol dicaprylate / dicaprate, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, stearylheptanoate, boron nitride, xylitylglucosides, acetylated glycol stearate, ristearin, anhhydroxylitol, corylus avellana (hazel) seed oil, moringa pterygosperma seed oil, avena strigosa seed extract, triticum vulgare (wheat) seed extact, opuntia vulgaris (cactus) extract, camellia kissi seed oil, cocus nucifera (coconut) oil, glycine soja (soybean) oil ,seed extract, helianthus annus (sunflower) seed oil, lupinus albus seed extract, pisum sativum (pea) extract, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) fruit extract, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, robinia pseudacacia flower extract, jasminum officinale (jasmine) extract, aloe barbdensis leaf extract, algin, oryzanol, saccharum officinarum (sugar cane) extract, punicia granatum extract, acacia senegal gum, cyathea medullaris leaf extract, bambusa vulgaris extract, arachidyl alcohol, dimethicone, cetearyl glucoside, tocopheerol, xylitol, propylenw glycol, benehyl alcohol, lecithin, phenoxyethanol, methylpropanediol, glyceryl stearate, hydroxyethyl acrylate / sodium acryloyldimenthyl taurate copolymer, ci 77891 (titanium dioxide), arachidyl glucoside, polyacrylate-13, squalane, methylparaben, tromethamine, polyisobutene, chlorphenesin, tetrasodium edta, polysorbate 60, sodium styrene / acrylates copolymer, glycolic acid, disodium edta, ethylhexylglycerin, tocopheryl succinate, citric acic, lactic acid, malic acid, polysorbate 20, decarboxy carnosine hcl, serine, ascorbic acid, sodium benzoate, propylparaben, isobutylparaben, sodium methylparaben, butylparaben, ethylparaben, parfum (fragrance), geraniol, limonene, linalool.

Wydajność i trwałość
 Zgodnie z zapisami producenta krem ma ważność 6 miesięcy. Ja używając go tylko na noc wykończyłam go w około 4 miesiące. Moim zdaniem to wydajny krem, ze względu na swoją treściwość wystarczy niewiele na jednorazową aplikację.

Cena i pojemność

Jego cena uzależniona jest od miejsca sprzedaży i wynosi od 65 do 110 złotych. Promocje bywają na ten produkt ale bardzo rzadko. W słoiczku znajduje się 60 ml produktu.


PODSUMOWANIE
ZALETY:
- efekt naturalnej skóry,
- dobrze nawilża i lekko wygładza,
- cudowny zapach,
- duża wydajność,
WADY:
- cena,
- szkoda, że nie mam pompeczki,
OCENA:
OPAKOWANIE: 5/6
KONSYSTENCJA: 6/6
NAWILŻENIE:6/6
ZAPACH: 6/6
CENA: 4/6

OGÓLNA OCENA: 5,4/6




Jest to naprawdę dobry produkt godny polecenia. Ja zamierzam ponownie przeżyć kremową przygodę z pachnącym Nuxem jak tylko pojawi się w promocji.

Buziaki:*:*:*
Joanna



12 wrz 2013

Witam
Mleczko do ciała jakie chciałabym wam przedstawić zakupiłam tylko i wyłącznie pod wpływem trwającej 1,5 miesiąca temu promocji. Melisowe mleczko do ciała firmy Uroda od pierwszego zastosowania stało się nieodzownym elementem mojej pielęgnacji skóry po kąpieli. 


Sam produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu, a za dozownik służy nam pompka. W opakowaniu znajduje się 200 ml mleczka. Niestety opakowanie nie jest przezroczyste i tylko pod ostrym światłem możemy dostrzec ile produktu nam pozostało.




Produkt w swoim składzie zawiera m.in. wyciąg z liści melisy, olej z orzechów makadamii, wyciąg z liści zielonej herbaty, allantoinę oraz prowitaminę B5. Niestety obok tych dobrze działających składników znajdziemy również parafinę oraz konserwanty.




Aplikacja jest niezwykle przyjemna i szybka. Mleczko ma lekką konsystencję, które szybko się wchłania i na dość długo pozostawia na skórze przyjemny kremowy zapach. 



Skóra po zastosowaniu kosmetyku pozostaje nawilżona, jednak nie jest ono „silne” jak wskazuje producent na opakowaniu.  Oprócz nawilżenia odniosłam wrażenie, iż skóra jest miękka, przyjemna w dotyku i przez jakiś czas po kąpieli otula ją delikatny kremowy zapach. 



Mleczko podczas półtoramiesięcznego stosowania ani razu mnie ni podrażniło i nie uczuliło, a zatem w jego kierunku mogą spojrzeć również osoby o skórze wrażliwej. 



Jak dla mnie mleczko posiada trzy minusy: nieciekawe składniki (parafina, konserwanty), jego słaba wydajność oraz fakt, iż pompeczka ma za krótką rureczkę i w końcówce nie pobierze nam już mleczka. Mimo tych trzech wad za cenę około 6 złotych uważam to mleczko za jedne z lepszych jakie używałam i zdecydowanie sięgnę po następne.

PODSUMOWANIE
ZALETY:
- dobre nawilżenie.
- miękka skóra w dotyku po zastosowaniu kosmetyku,
- łatwa aplikacja,
- mleczko szybko się wchłania,
- piękny kremowy zapach,
-cena
WADY:
- w składzie parabeny oraz parafina,
- wydajność,
- na dnie opakowania pozostaje mleczko, które nie pobiera już pompka
OCENA:         
OPAKOWANIE: 4/6
KONSYSTENCJA: 5/6
WYDAJNOŚĆ: 2/6
ZAPACH: 5/6
TRWAŁOŚĆ: 5/6
CENA: 6/6

OGÓLNA OCENA: 4,5/6
Jeśli jesteście zainteresowane tym mleczkiem to możecie je nabyć w Drogerii Natura oraz przez allegro.

Miałyście ten produkt? A może znacie inne mleczko godne uwagi?


Buziole :*:*:*
Joanna

12 lis 2012

Posted by Unknown Posted on 10:58 | 21 comments

Lawendowe poduszeczki

Zapachy, ahh… zapachy, czy któraś kobieta nie lubi pachnideł? Lubimy wąchać, psikać, testować i lubimy aby nasz ulubiony zapach został przy nas na dłużej. Jednym z ulubionych zapachów kobiet jest lawenda, której olejek wykorzystywany jest do przeróżnych perfum. Ja należę do grupy właśnie tych kobiet, które przepadają za zapachem lawendy zarówno jako nuty zapachowej w perfumach jak i za zapachem wypełniającym pomieszczenie. Aby dodać wnętrzu nieco lawendowego charakteru zapalam świece czy kadzidełka o tym zapachu ale również robię różnego rozmiaru poduszeczki z lawendowym środkiem.


Poduszeczki skrywam m.in. wśród bielizny, szafie, szafce na buty, a najmniejsza z nich trafia do mojej torebki.


Do poduszeczek widocznych na zdjęciach wykorzystałam siatkę/reklamówkę z bawełny, którą otrzymałam na jednym ze spotkań, w którym były materiały promocyjne. Gdy tylko mi ją wręczono od razu wiedziałam do czego ją wykorzystam. Oczywiście poduszeczki można zrobić z każdego bawełnianego materiału, który nam zalega.
Do poduszeczek potrzeba tak jak wspomniałam wyżej materiału (ważne aby była bawełniana lub lniana), nasion lawendy, tasiemki lub sznurka, maszyny do szycia lub po prostu igły z nitką, nożyczek i olejku lawendowego, który podkreśli jeszcze bardziej zapach lawendy, ale nie jest on konieczny. Ponadto jeśli chcemy dodatkowo ozdobić pachnące poduszeczki należy przygotować kolorowe wstążeczki, niteczki, koraliczki itp.


Aby spotęgować zapach lawendy do wypełnionych poduszeczek dodajemy kilka kropel olejku lawendowego. Zamiast niego można również dodać innego olejku, niektóre połączenie zapachów może być naprawdę interesujące.


Myślę, że to świetny sposób na dodanie charakteru naszemu wnętrzu, a przy tym jest naturalny i nie obciąży zbytnio naszej kieszeni. Ponadto zapach lawendy ma działanie uspokajające, a zatem dodatkowa korzyść w naszym zabieganym i nie raz stresującym życiu.

Taki woreczek wystarczy zrobić raz i co pół roku wymieniać niebieski, pachnący wkład oraz ewentualnie dodawać kilka kropel olejku lawendowego. Zarówno olejek jak i nasiona lawendy można kupić w Biochemii Urody czy na allegro.

Czy lubicie zapach lawendy? Stosujecie podobną metodę?