Witam
Kolejny post z kategorii Mascary.
Przedstawiam
wam fenomenalny tusz pod ciekawą nazwą Sexy Pulp
firmy Yves Rocher. Próbkę tuszu
otrzymałam w jednym z różowych pudełeczek GlossyBoxa i podczas jej stosowania
przepadłam. Od razu po wykończeniu próbki zakupiłam pełnowymiarowe pudełeczko
tuszu. Mascara przebiła mojego faworyta z MaxFactor 2000 calorie i na dzień
dzisiejszy nie znam lepszego od niego.
Plastikowe opakowanie
prezentuje się elegancko i ponętnie, nic nie pęka, napisy się nie ścierają.
Uwagę tuszu od razu przykuwa ogromna szczoteczka, która jest gruba, gęsta a przy tym dobrze wyprofilowana.
Aplikacja jest szybka, łatwa i przyjemna. Szczoteczka świetnie rozczesuje rzęsy otulając jakby każdą z nich tuszem bez ich nadmiernego sklejania. Tusz pogrubia rzęsy bez ich sklejania, wydłuża je i sprawia, że chętniej się podkręcają na końcach. Nie ma mowy o osypywaniu czy rozmazywaniu.
Kolejnym
atutem jest sam skład tuszu, który pozbawiony jest parabenów i składników
pochodzenia zwierzęcego. Ponadto w swoim składzie zawiera składniki pochodzenia
roślinnego takie jak: wosk carnauba, gumę z akacji, wodę z bławatka i wosk
ryżowy.
Demakijaż
tuszu rzęs jest porównywalny do zmywania innych tuszy. Jedyny minus jaki
zauważyłam, to odbicia tuszu na powiece podczas malowania. Spowodowane jest to
ogromną szczoteczką, jednak wystarczy zacząć malować odrobinę dalej od powieki,
a ten niemiły efekt nie będzie miał miejsca.
PODSUMOWANIE
|
||
ZALETY:
- estetyczny wygląd,
-skład,
- gruba i gęsta szczoteczka
- dostępność,
- bardzo dobrze rozczesuje rzęsy,
- naturalnie podkreśla rzęsy.
|
WADY:
- cena,
- tusz odbija się na górnej powiece.
|
OCENA:
OPAKOWANIE: 6/6
KONSYSTENCJA: 6/6
SZCZOTECZKA: 6/6
TRWAŁOŚĆ: 5/6
WYDAJNOŚĆ: 5/6
DEMAKIJAŻ: 5/6
CENA: 4/6
OGÓLNA OCENA: 5,5/6
|
Poniżej zdjęcie bez mascary oraz rzęsy pokryte tuszem Sexy Pulp.
Tusz
po około 4 miesiącach wykończyłam i gdyby nie to, że w kolejce czekają następne
to na półeczce leżał był już kolejny z tej serii. Ze względu na dość wysoką
cenę (około 50 złotych) radzę cierpliwie czekać na promocje (mi udało się kupić
za około 24 złote) lub kupić taniej na allegro. Tusz występuje w 3 wersjach
kolorystycznych: czarna, niebieska i brązowa. Ja stosowałam wersję czarną ale
korci mnie również niebieska, która delikatnie wpada w kolor szafirowy.
Po
wykończeniu całej próbki tuszu postanowiłam, że szczoteczka zostaje ze mną w
celu wykorzystania jej do henny (link)
lub innych odżywek. Po całkowitym usunięciu tuszu z włosków szczoteczki okazało
się, że ma ona piękny różowy kolor. Niby nic, a cieszy:)
Posiadacie
ten tusz w swoich zbiorach? A może macie inny ulubiony tusz godny polecenia?
Pozdrawiam
Buziole ":* :* :*
Joanna





