Google+ Facebook Pinterest

21 sty 2013

Jeśli lubicie aromatyczne kąpiele oraz własnoręcznie przygotowywać produkty ten post jest dla was. Zapachową, nawilżającą kulę przygotowuje się bardzo prosto i szybko i co ważne dobieramy takie składniki zapachowe jakie lubimy. 


Jeśli będziecie kierowały się czterema prostymi zasadami zapewne zawsze wam wyjdą kąpielowe bombki.
Pierwsza zasada: 2 podstawowe składniki muszą być w proporcji 2:1, tzn. sody
powinno być dwa razy więcej niż kwasku cytrynowego.
Druga zasada: wszystkie suche składniki mieszamy zawsze razem i w pierwszej
kolejności.
Trzecia zasada: Balsamu/kremu/masła do ciała dodajemy odrobinę i lepiej dodać
mniej niż więcej; dodanie tego składnika w większej ilości spowoduje buzowanie masy
i lepienie kul nie będzie możliwe.
Czwarta zasada: Dodanie skrobi do składników podstawowych spowoduje, iż
nasze kule będą się unosiły na wodzie.

Podstawowa wersja kuli składa się z sody i kwasku cytrynowego w proporcji 2:1, kilka łyżeczek skrobi oraz z odrobiny balsamu. Tę wersję można urozmaicać na wszelakie sposoby, dodając do wersji podstawowej składników, które nam odpowiadają wizualnie (barwniki, susz kwiatowy, brokat, itp.), zapachowo (olejki), jak również możemy wzmocnić jej właściwości, np. dodając olejki, np. kokosowy, arganowy (nawilżenie, natłuszczenie skóry), witam. E, A.


Poniżej przepis na kule o zapachu lawendowym z nutką rozmarynu, za którym przepadam w zimie. Moje kule będą wzmocnione witaminą E i natłuszczająco – nawilżającym olejem kokosowym oraz przyozdobione suszonymi kwiatami lawendy.

Podstawowe składniki:
- 100 g sody
- 50 g kwasku cytrynowego
-1/3 łyżeczki balsamu/kremu/masła do ciała
- 4 łyżeczki skrobi kukurydzianej/ziemniaczanej

Dodatkowe składniki:
- pół łyżeczki roztopionego oleju kokosowego,
- 2 łyżeczki suszonych kwiatów lawendy
- witamina E,
- olejki zapachowe,
- hydrolat lub spirytus salicylowy
- forma do robienia kul kąpielowych lub inne formy




Sposób przygotowania:
Suche składniki, tzn. soda, kwasek, skrobia oraz susz kwiatowy należy dobrze ze sobą wymieszać. Gdy chcemy aby nasze kule były kolorowe należy w tym momencie dodać wybrany barwnik. Po dokładnym wymieszaniu dodajemy olejki zapachowe, witaminę E, masło do ciała oraz olejek kokosowy. Mieszanina ma mieć konsystencję lekko mokrego piasku.



Dokładnie wszystko mieszamy i formujemy kule lub połówki kul w specjalnych foremkach lub po prostu w dłoniach. Jeśli nie macie specjalnej foremki spryskajcie dłonie hydrolatem lub spirytusem salicylowym, wówczas łatwiej wam się będzie formowało kule w dłoniach. Do formowania bomb kąpielowych możemy również użyć przeróżnych form do pieczenia ciasteczek.


 Kule zostawiamy do wyschnięcia na około 3 -4 godzin. Pamiętajcie, że bomby kąpielowe przepadają za gorącą wodą.


Mam nadzieję, że komuś ten przepis się przyda i wyjdą przepięknie pachnące, odżywcze i musujące bomby kąpielowe.
Pozdrawiam wszystkich.
Reakcje:
Categories:

18 komentarzy:

  1. genialny pomysł, na pewno wypróbuję :3

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo extra pomysł :) chyba sobie zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością skorzystam;) A farby mają być zwykłe czy specjalne?

    OdpowiedzUsuń
  4. Farby mogą być w proszku lub w płynie. Ja używałam takie, które można nadają się do żywności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam od siostry kulę do kąpieli przez nią zrobioną:) Bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają jak lody:)
    Zrobię na pewno z olejkiem kokosowym.
    P.S. I oczywiście dziękuję bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  7. o jeny! Ty to naprawdę sama zrobiłaś! :) gratuluję pomysłu i chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetne te kule *_*
    Nigdy nie wiedziałam,jak one są robione. Dzięki Tobie już wiem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super Ci wyszły,muszę to kiedyś wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają tak apetycznie, że zjadłabym je ;p

    Po sesji spróbuję zrobić sama;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post! :)
    PS. chętnie się dowiem gdzie kupiłaś ten taniutki pedzel do maseczek :))

    OdpowiedzUsuń
  12. koniecznie muszę wypróbować, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. genialny post, cały blog też świetny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A dziękuję bardzo i cieszę się, że się podoba mój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdolniacha!:) Coraz wiecej dziewczyn zaczyna sobie samemu krecic takie cudenka i powiem Ci szczerze,ze uwazam to za wspanialy pomysl :) Sama wiesz z czego robisz dany kosmetyk, dzieki czemu nie musisz sie obawiac dziwnych skutkow ubocznych:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze spróbować , zobaczymy jak mi to wyjdzie ;) .. i czy wgl ;p

    OdpowiedzUsuń