Google+ Facebook Pinterest

19 lis 2013

Witajcie :)
Kosmiczny tusz – tak pomyślałam gdy po raz pierwszy zobaczyłam Tusz z Avonu. 


Opakowanie
Tusz zakupimy w tekturowym opakowaniu, do którego dołączona jest również instrukcja użytkowania. W końcu to kosmiczny tusz :P Szczoteczka ukryta jest w plastikowym opakowaniu mającym zaledwie 8 cm długości.








Szczoteczka
Panoramiczna, lekko kłująca, silikonowa szczoteczka. Jest ona malutka, mierzy 5,5 cm i dodatkowo ruchoma, dzięki czemu możemy ją regulować. Szczoteczka dobrze przesmykuje się między włoskami rzęs w przypadku pierwszego pociągnięcia. Przy drugim podejściu gwarantuję wam, że wasze rzęsy zostaną bardzo posklejane. Rączka szczoteczki mimo, że mniejsza dobrze trzyma się w dłoni podczas aplikacji. Niestety szczoteczka jak dla mojego oka jest troszkę za duża, a wypustki nieco kłują ale do tego da się przyzwyczaić. Mimo, że ma ruchomą główkę to ciężko mi ją ustawić pod takim kątek aby nie kłuła oraz nie brudziła górnej powieki. 





Używanie, działanie

Niestety wszystko pięknie się zapowiadało ale skończyło się na totalnej klapie. Ten tusz to dla mnie kosmiczna porażka. Gdy pierwszy raz używałam kosmicznego tuszu moje górne powieki pokryte były tuszem. Nie zraziłam się bo czasami obcowanie z nowym wynalazkiem wymaga czasu. Niestety po ponad dwóch miesiącach używania nie jestem w stanie pomalować rzęs nie brudząc górnych powiek. Być może tusz po prostu nie jest dla mnie i u was nie wystąpi taki niemiły efekt. Mam wrażenie, że tusz w ładny sposób zagęszcza rzęsy i bardzo delikatnie je wydłuża o ile pomaluję je tylko raz. Przy nałożeniu drugiej warstwy wychodzą mi rzęsy z a’la teatru: bardzo widoczne bo bardzo posklejane.

Wydajność
Ja używam go ponad 2 miesiące i na moje oko wystarczy jeszcze na 2 miesiące.

Cena, pojemność
Za regularną cenę 29,99 złotych można zakupić 9 ml tuszu. Ale w promocji oczywiście wyjdzie taniej.



PODSUMOWANIE
ZALETY:
- ładnie zagęszcza rzęsy,
- delikatnie wydłuża rzęsy,
- estetyczne opakowanie,
- innowacyjna ruchoma szczoteczka, 
- opakowanie świetnie nadaje się do torebki.
WADY:
- kłująca szczoteczka,
- szczoteczka źle dopasowuje się oka,
- po aplikacji górna powieka jest pobrudzona tuszem,
- może sklejać rzęsy.
OCENA:         
OPAKOWANIE: 4/6
KONSYSTENCJA TUSZU: 6/6
SZCZOTECZKA: 2/6
APLIKACJA: 2/6
DZIAŁANIE: 3/6
WYDAJNOŚĆ: 5/6
CENA: 3/6

OGÓLNA OCENA: 3,6/6


Ten tusz przypadłby mi do gustu gdyby ta szczoteczka tak bardzo nie kłuła oraz nie brudziła górnej powieki.

Miałyście ten tusz? Ciekawa jestem u was się sprawdził?A może macie jakiś sposób na tę szczoteczkę? :)

Buziole :*:*:*
Joanna

Reakcje:
Categories: ,

48 komentarzy:

  1. jak dla mnie to od początku dziwadło było:D

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się tak marzy ta mascara ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat u Ciebie się spisze:) U mnie już się nie pojawi w domu:) chyba, że niechcący:P

      Usuń
  3. jak tylko się pojawiła to dla mnie wyglądała na tak strasznie dziwną :/

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ale go oddałam bo u mnie był porażką, nie potrafiłam nim dobrze pomalować rzęs, wyglądały okropnie, były posklejane i wcale nic nie robił, na pewno nie to co obiecują w reklamie, plusem może być tylko czarny bardzo mocny kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to prawda tusz ma piękny czarny kolor

      Usuń
  5. Nazwałam go kiedyś narzędziem tortur, bo jak dla mnie taka aplikacja to porażka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale z dużym sceptycyzmem podchodzę do kolorówki Avonu. Właściwie do większości produktów tej firmy. Jedynie niektóre zapachy bardzo lubię.
    Zaś z tego co widzę, wszystkie tusze Avonu tylko sklejają rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Avon tez są dobre kosmetyki, jednak ten do nich nie należy:)

      Usuń
  7. Nie lubię takich wynalazków ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba testować bo niektóre wynalazki się w końcu sprawdzą:)

      Usuń
  8. Wg mnie tusz w sam sobie jest dobry, jedna warstwa ładnie wydłuża i unosi rzęsy, tylko ta dziwna szczoteczka wszystko psuje - ja też zawsze mam ubabraną powiekę. Gdyby dali ten sam tusz do normalnego opakowania ze zwykła szczoteczką, to mógłby to być świetny tusz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Porownanie do lodow rozbawilo mnie niezmiernie. Smialam sie jak opetana.;)

    Mam ten tusz. Mi powieki nie brudzil, ale denerwowalo mnie samo wyciagnie szczoteczki, ktora byla oporna. Ogolnie lubie go nawet.;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No takie dziwadełko trochę- zgadzam się :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie za bardzo wydziwiony ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. i tak baaardzo pozytywnie go oceniłaś. jak dla mnie to był największy bubel jakiego miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kosmiczna szczoteczka i przeciętne działanie. szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom szkoda bo myślałam, ze będzie dobry efekt dawał:)

      Usuń
  14. ten tusz jest straszny jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziwoląg straszny! ;) Wine next week ;)? :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Yes, yes:)
      Wino z Tobą to sama przyjemność:*

      Usuń
  16. nikt chyba nie jest zadowolony z tego tuszu i ja też na pewno go nie zamówię, niepotrzebny wynalazek :P:P

    OdpowiedzUsuń
  17. czego to juz nie wymysla...pierwszy raz widze taki ksztalt!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak pierwszy raz zobaczyłam ten tusz, to strasznie chciałam go mieć, ale poczekałam na recenzje. Jeszcze chyba nie spotkałam pozytywnej recenzji, w związku z tym zdecydowanie sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdził - bardzo lubię testować tusze do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm ciekawe co byś o nim powiedział:P

      Usuń
  20. Miałam go i u mnie sprawdził się połowicznie, też odbijał mi się na górnej powiece ale i na dolnej również. Oddałam go i nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam go i szczerze nawet nie myślałam o jego kupnie a to co mnie odstrasza to właśnie ta szczoteczka :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet nie wiedziałabym jak malować się tym cudaczkiem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłam bardzo ciekawa tego wynalazku. Ile razy przeglądałam katalog, tyle razy chciałam zamówić. Ale zawsze zastanawiałam się, jak się tym pomalować. Chyba też nie umiałabym tego zrobić. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od początku wydawał mi się podejrzany.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie to jednak zbędny wynalazek, wolę tradycyjne tusze

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziwny... Bardzo... Ja wolę zwykłe tusze z silikonową szczoteczką :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. nie używałam , chcoiaz ja tuszo-maniaczka powinnam juz dawno miec go w swym posiadaniu, jakoś nie wyszło.. ciągle mam obawy ze za mały ten grezbyczek, rzes dobrze nie chwyci a i raczka taka nie stabilna zaraz bym to złamała ;/

    OdpowiedzUsuń