Google+ Facebook Pinterest

6 paź 2012

Posted by Joanna Mysza Posted on 15:47 | 2 comments

Flavo-C


Serum Flavo C to po prostu serum z czystą witaminą C wzbogacone o ekstrakt z miłorzębu. Dużo się oczytałam o tym cudeńku. Postanowiła je przetestować również i ja z nadzieją nawilżenia oraz uspokojenia moich naczynek. No cóż cudem to bym tego nie nazwała. Ma oczywiście swoje plusy ale ma również i minusy.


Sam skład serum wygląda następująco:
Aqua - wiadomo woda
Ginkgo Biloba – (miłorząb japoński). W kosmetyce stosuje się jako składnika wzmacniającego naczynia krwionośne.
Ascorbic Acid (3-keto-L-gulofuranolakton, kwas askorbinowy czy jak kto woli witamina C) – jest to nasz główny składnik serum. Bliżej opisując jest to antyoksydant (przeciwutleniacz), który spowalnia procesy starzenia się skóry. Ma właściwości nawilżające oraz koji naczynka.
Butylene Glycol – ten składnik troszkę mnie martwi, ponieważ jest to alkohol toksyczny. Butylene Glycol w serum wpływa na jego konsystencję, trwałość. Dzięki niemu substancja czynna przenika w głąb skóry. Posiada właściwości nawilżające ale oprócz tego glikol butylenowy może powodować pokrzywkę i świąd. Co ciekawe, na rynku serum Flavo C jest dostępne z różnym składem chemicznym, i tak np. Butylene Glycol jest zastępowany przez Propylene Glycol. Jeśli zamierzacie kupić Flavo C patrzcie aby w składzie był Propylene Glycol, ponieważ jest to nietoksyczny alkohol w przeciwieństwie do Butylene Glycol.
Polysorbate 20, Polysorbate 80 - są to emulgatory, stabilizatory emulsji. Polysorbate 20 jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate. Zapobiega rozwarstwianiu się faz w trakcie przechowywania produktu. Polysorbate 80 może wywoływać alergie i świąd a nawet stymulować rozwój nowotworów. Jest to kolejny składnik chemiczny na który trzeba uważać.
Imidazolidinyl Urea – substancja konserwująca. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie nie może być większe niż 0,6%. Niestety nigdzie na opakowaniu ani na ulotce nie jest napisane jakie stężenie Imidazolidinyl Urea zastosowano w serum Flavo C.


Cena Flavo C waha się w granicach od 60 do około 100 złotych w zależności od miejsca zakupu. Serum ukryte jest w szklanym, małym flakoniku i wydobywamy go za pomocą pipety. Taki sposób wydobywania serum jest wzorowy bo bierzemy taką ilość jaką w danym momencie potrzebujemy.
Samo serum ma pomarańczowo – brązową lekko lepką konsystencję przypominającą rozwodniony żel, która pozostaje lepka przez krótki czas, mimo to mi to przeszkadza. Zapach jest specyficzny i przy pierwszych aplikacjach kojarzył mi się z zapachem aptecznym połączony z zapachem „niesprzątniętej popielniczki” (przepraszam ale zapach tak mi się kojarzy i zdecydowanie perfumy to nie są). Jednak po jakimś czasie zapach „popielniczki” gdzieś się zatracił, nie wiem czy po prostu się przyzwyczaiła czy wywietrzał. Jednak to nie zapach mnie zawiódł, ani jego konsystencja. Zawiodło mnie troszkę jego działanie.
Zacznę od tego, że moja cera jest bardzo sucha, wrażliwa i naczyniowa. Po recenzjach na wizażu postanowiłam przetestować Flavo C. Po tym kosmetyku oczekiwałam przede wszystkim ukojenia dla naczynek i nawilżenia. Oczywiście profilaktycznie również chciałam podziałać na zmarszczki, ale jak wcześniej wspomniałam nie był to główny cel zakupu tego serum. Nie powiem, że serum nic nie zdziałało ale efekt nie jest wart tylu pieniędzy. Co wieczór nakładałam na całą twarz oraz szyję serum po czym delikatnie wmasowywałam w skórę. Mniej więcej 1/2 pipety co wieczór. Moja skóra za każdym razem była lekko zaczerwieniona. Serum nawilżyło moją skórę, jednak nawilżenie nie jest tak silne jak się tego spodziewałam, naczynka nie są uspokojone, wręcz przeciwnie – twarz jest lekko zaczerwieniona zaraz po użyciu kosmetyku jak i rano. Kosmetyk oprócz minusów ma również plusy, a mianowicie skóra jest gładka i bardziej jędrna i a przebarwienia nie są już tak widoczne. Serum sprawdza się jako serum maseczkowe lub jako dodatek do maseczek. Połączone serum z maseczkami nie powoduje podrażnień (przynajmniej u mnie). Myślę, że osoby, które wybiorą to serum jako kosmetyk przeciwzmarszczkom, i wygładzający skórę powinny być zadowolone. Podobnie będą zadowolone te kobiety, które mają szarą, ziemistą cerę, ponieważ serum rozświetla skórę. Ja osobiście bardzo polecam ten kosmetyk kobietom, które palą papierosy oraz kobietom po 35 roku życia aby używać go jako kurację odżywczą dla skóry. Nie polecam natomiast osobom, które mają wrażliwą skórę.

flavo-c wchłanianie

Nałożone serum na skórę ma kolor pomarańczowy.

Nałożone serum zaraz po roztarciu. Widoczne błyszczenie na skórze.

Nałożone serum po upływie około minuty. Serum całkowicie wchłonięte.
PODSUMOWANIE
ZALETY:
- wygładza skórę,
- rozjaśnia przebarwienia,
- dobrze współgra jako serum maseczkowe oraz dodatek do maseczek,
- bardzo wydajny.

WADY:
- zapach,
- średnie nawilżenie (dla niektórych może być wystarczające),
- cena,
- w składzie występują substancje toksyczne,
- może podrażniać skórę,
- lepka konsystencja,
- krótki okres ważności (tylko 3 miesiące).
Ocena:
OPAKOWANIE: 6/6
ZAPACH: 2/6
KONSYSTENCJA: 2/6
DZIAŁANIE: 4/6
WYDAJNOŚĆ: 6/6
CENA: 3/6

OGÓLNA OCENA: 3,8/6


Jestem w trakcie kończenia pierwszego opakowania serum i myślę, że ostatniego. Będę szukała dalej czegoś dla siebie. Po skończeniu tego opakowania zapewne przetestuję serum z witaminą C zrobione własnoręcznie w domu.
Czy któraś z was używała serum flavo C? Jak u was sprawdziło się to serum? Czy jesteście zadowolone z jego działania? Czego oczekiwałyście po tym serum?
Poszukuję dobrego kosmetyku na naczynka, najlepiej serum. Może takie znacie?  
Reakcje:

2 komentarze:

  1. Osobiście nie stosowałam, gdyż cena mnie trochę odstrasza. Skład zapowiada się genialnie, jestem pewna, że gdy uzbieram wystarczające fundusze, na pewno kupię :)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć, jak tylko moje kosmetyczne zapasy trochę stopnieją kupię jakiś produkt z witaminą c.

    OdpowiedzUsuń